25 lat MZD – Bielsko w wyobrażeniach Hermanna Jansena

W 1926 roku Rada Miejska powzięła dalekosiężne plany związane z rozwojem miasta. Doskonałe plany Maxa Fabianiego z początku wieku w wielu miejscach straciły na aktualności. Pożary, wyburzenia, powstanie nowych budynków, sprawiły, że tkanka miejska uległa zmianie. W tych okolicznościach radni powierzyli misję sporządzenia nowego planu rozbudowy miasta profesorowi Hermannowi Jansenowi. On w przeciągu 1,5 roku zobowiązał się uregulować całościowo kwestie komunikacyjne miasta za 30 000 złotych.

Z powierzonego zadania profesor Jansen wywiązał się w terminie. Jednak i jego wizje, oficjalnie chwalone, podzieliły los planów Maxa Fabianiego z przełomu wieków. Najlepszym tego przykładem są decyzje Rady Miejskiej z 1928 roku.

Komitet dla rozbudowy miasta poinformował o zmianach jakie zostały wprowadzone w planach zaproponowanych przez Hermanna Jansena. W dokumencie czytamy: Część drogi objazdowej północnej, projektowana wówczas do katolickiego cmentarza wzdłuż doliny obok Bathelta poniżej ewang. Cmentarza i przez starą cegielnie Korna prowadzi od katolickiego cmentarza w kierunku niemal prostym do gimnazjum polskiego uchodząc tam do ul. Piastowskiej skąd na realności Schadla za pomocą mostu obok dworca „Stare Bielsko” uchodzi do starej ulicy Strzelniczej. Po dokładnym przestudiowaniu odrzucono projekt opracowany przez inną stronę, mający na oku przedłużenie ulicy 3-go Maja w prostym kierunku na północ zamiast właśnie przedstawionego przejazdu. 2. Obejmuje obecny plan w porównaniu z poprzednim na południowej stronie miasta tylko jedną południową drogę objazdową, prowadzącą na północnem zboczu od ul. Sikornik do ul. Górskiej. Dawniej projektowana druga droga okólna na południowem zboczu Sikornika, prowadząca częściowo przez obszar gminy Aleksandrowice została jako ulica komunikacyjna skomasowana, pozostaje jednak na obszarze Bielska jako ulica dojazdowa. Referent objaśnia w dalszym ciągu rozplanowanie szczegółowe, t.j. podział poszczególnych bloków pomiędzy ulicami komunikacyjnymi. Szczególnie zwraca uwagę na projekt prof. Jansena odnośnie do nowej części katolickiego cmentarza (używaną dotąd na ogródki działkowe), którą on chce przywrócić na cele mieszkaniowe, utrzymując ulicę prawomocną wzdłuż obecnej północnej granicy cmentarza, wobec czego gmina powinna rokować z Katolickim Komitetem parafialnym i właścicielem przyległego do cmentarza wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej gruntu p. Burkowskiego w sprawie wymiany gruntu, aby uzyskać z jednej strony arondacje cmentarza katolickiego i z drugiej strony lepsze zabudowanie tej części miasta. Dalej nadmienia referent, że prof. Jansen proponuje zniesienie stromych ulic poprzecznych pomiędzy ul. Cieszyńską i Sikornikiem jak np. Zdrojowa, św. Anny i innych, a budowę na ich miejscu ulic dojazdowych, równoległych mniej więcej do Sikornika i Cieszyńskiej, stosujących się najdokładniej do terenu. W końcu stawia referent imieniem Komitetu rozbudowy miasta następujący wniosek: Rada gminy raczy w zasadzie zatwierdzić obecny plan rozbudowy miasta i upoważnić Prezydjum do prowadzenia pertraktacji z Katolickim Komitetem parafialnym i z p. Burkowskim w sprawie wymiany gruntu, jak również z właścicielami terenów, położonych na wschód i zachód obecnego placu sportowego BBSV, a mianowicie z PP. Spadkobiercami Walczoka, Körbela i Pollakiem celem nabycia tych gruntów przez miasto na urządzenie tam proponowanego przez prof. Jansena głównego stadionu sportowego. Przedstawiłem obszernie te zamierzenia, ze względu na to, że w przeciwieństwie do planów Fabianiego, nie zostały one nigdy spopularyzowane. Przyczyną tego było między innymi to, że praktycznie władze samorządowe, chociaż oficjalnie go przyjęły, to gdy przychodziło do realizacji, stosowały cały szereg odstępstw.

Najbardziej widocznym tego przykładem było przemianowanie placu Garncarskiego na plac Chrobrego w 1930 roku.
Szczególnie ważną kwestią było urządzenie nowego pl. Chrobrego. Plan regulacji miasta inż. Jansena przewidywał między innymi także regulacje pl. Chrobrego. Regulacja miała na celu zniesienie niebezpiecznego skrzyżowania ulic przed Kasą Oszczędności, jak również zmniejszenie spadku ulicy Wzgórze od budynku Morawitza począwszy do Kasy oszczędności przez przedłużenie tej ulicy. Ponadto przewiduje plan ten różne zmiany architektoniczne w okolicznych zabudowaniach. O ile rozwiązanie to pod względem ruchu technicznego jest bez zarzutu tyle ze strony finansowej jest trudne do przeprowadzenia, gdyż p. Jansen dąży do radykalnego rozwiązania połączenia górnej części Wzgórza z ul. Krasińskiego prostą drogą, przez co musiałyby zostać zburzone co najmniej domy należące dawn. Do Richtera i Frremy. Odkryta ściana zachodnia placu musiałaby otrzymać nową budowlę, ponieważ jednak resztki parceli budowlanej nie nadają się do racjonalnego zabudowania, musiałoby miasto nabyć jeszcze realność Płużka i Rauchmanna. By tego uniknąć wypracował miejski wydział techniczny na podstawie wspomnianego planu regulacyjnego Jansena własny plan, który przewiduje prowadzenie trasy nowej ulicy Wzgórze łukiem obok stojących przy ul. Węgłowej i nad Niprem budynków miejskich dawn. Richtera i Fremy do ulicy Krasińskiego, przez co odpada konieczność burzenia tych budynków aż do chwili nowego zabudowania pl. Bolesława Chrobrego. Referent objaśnił jeszcze bliższe szczegóły tego planu na podstawie sprawozdania miejskiego wydziału technicznego z dnia 18 listopada 1929 r.. Plan ten przedłożono stosownie do uchwały radzieckiej Komisji dla rozbudowy miasta z dnia 18 listopada 1929 r. p. prof. Jansenowi do zaopiniowania. Prof. Jansen zgadza się na opracowany przez miejski wydział techniczny zarys projektu regulacji placu, zaleca tylko nieznaczną zmianę usytuowania bazaru ze względów architektonicznych. Komisja dla rozbudowy miasta przedstawia obecnie następujące wnioski:
1. Wydziałowi technicznemu poleca się ukształtowanie placu, a mianowicie na razie ściany zachodniej, bazaru, jezdni i placu. Prace te winien miejski wydział techniczny wykonać do końca października br., tak aby z dniem 1 listopada można było rozpisać konkurs na przedmiotowy plan.
2. Zmieniony przez Wydział techniczny plan regulacji pl. Bolesława Chrobrego zatwierdza się. Oba wnioski przyjęto jednogłośnie.

Ogrody książęce jako osiedle mieszkaniowe

O tym jak instrumentalnie plan Jansena traktowali radni, najlepiej świadczy sprawa zabudowy ogrodów księcia Sułkowskiego.
25 kwietnia 1931 r. na obradach Rady Gminy pojawia się temat parcelacji ogrodów zamkowych. Pierwszy plan zakładający ścisłą zabudowę ogrodów nie był do zaakceptowania dla radnych.
Po konsultacjach z ks. Sułkowskim powstał kolejny. Teraz rada mogła go rekomendować, gdyż podzielono teren na 18 parceli. Projekt przewidywał w większości zabudowę rezydencjalną i drogę szerokości 8 metrów. Prowadzącą od wjazdu do ogrodów wzdłuż frontu domów zwartych budowli i mającą stanowić komunikację z pl. Dunajewskiego, dalej prowadzić wzdłuż lewego brzegu Białki do ul. Nad Ścieżką. Projekt przyjęto z zaznaczeniem, że parcela nr 19 musi zostać niezabudowana, tak aby w przyszłości można tam było dokonać rozszerzenia wjazdu. Jak również uchwalono, co wcześniej zostało uzgodnione z księciem, że pozostałe 3 ha ogrodów zostaną bezpłatnie przekazane miastu jako park publiczny.

Przy okazji tego rozwiązania radni po raz kolejny stanęli przed dylematem, co zrobić z tym planem, tym bardziej, że prof. Jansen, który nakreślił wizję architektoniczną miasta zostawiał ogrody jako zielone płuca miasta i nie przewidywał w nich żadnych ulic. Radni, chcący iść na rękę księciu i pozyskać kolejne nowe domy w mieście doszli do wniosku, że najważniejsze jest zapewnienie godziwego lokum mieszkańcom. Przewidując, co na temat ich pomysłu odpisze prof. Jansen postanowili w tej kwestii nie pytać go o zdanie, „gdyż będziemy jego bezpłatnych opinii potrzebować w innych o wiele ważniejszych problemach” zapisali w protokole radni.
Te przykłady najdobitniej pokazują, jak wielkie wizje i śmiałe plany ustępują doraźnym rozwiązaniom.

Jacek Kachel

powrót